23
May
2008

"Silny cios w premiera"

"Donald Tusk przestraszył się efektów swojej południowoamerykańskiej »podróży życia« i wyraźnie spadających sondaży poparcia. Dlatego postanowił dać sobie więcej czasu na złapanie drugiego oddechu, tak jak bokser odskakuje od przeciwnika po otrzymaniu silnego ciosu, aby zyskać na czasie" – pisze na swoim blogu w Onet.pl Paweł Piskorski. Eurodeputowany komentuje w ten sposób konferencję, na której Donald Tusk podsumował półrocze prac rządu.

Posty powiązane:
  "Nie żal mi zniesienia poboru do wojska"
  Migalski: rozczarowujący rok rządu
  Sikorski: ewakuacja ok. 200 Polaków z terenu wojny
  Kaczyński chce powrotu "białego miasteczka"
  Arabski: to byłaby prywatna podróż prezydenta
  "Katoliccy talibowie złamali prawo ws. aborcji"
  Kolejna noc związkowców w biurze Tuska; dojdzie do strajku powszechnego?
  Jabłonna: jest już woda pitna
  Spór o wyjazd do Brukseli - "nie będzie gestu wobec prezydenta"
  Odchodząc przyznali sobie służbowe mieszkania