5
June
2008
June
2008
Kaczmarek żąda 100 tys. zł za niezasadne zatrzymanie
100 tys. zł za niezasadne zatrzymanie żąda od państwa b. szef MSWiA Janusz Kaczmarek, podejrzany o utrudnianie śledztwa w sprawie przecieku z akcji CBA w resorcie rolnictwa. Stołeczny sąd zawiesił ten proces do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy karnej Kaczmarka.Posty powiązane:
Prezes pod lupą
Rosja za zwołaniem sesji Parlamentu Europejskiego ws. gazu
Rokita oskarżony o zniesławienie, ale nie wie kogo
Będzie potrzebna reanimacja
Wraca handel wymienny
Rosyjski mafioso zatrzymany w Polsce
30 proc. terenów w Warszawie to grunty rolne
"Abstrakcyjne" zarzuty pod adresem Traktatu
"Kaczyński to nie człowiek spod budki z piwem"
Na Warmii od uderzenia pioruna spłonął dom
PAP, ABa <redakcja@onet.pl>
Oskarżam PiS o niszczenie jednostki, o stosowanie metod inwigilacji i o inspirowanie mediów do niszczenia jednostki - powiedział Janusz Kaczmarek przed komisją śledczą ds. nacisków.
Janusz Kaczmarek potwierdził, że wie iż b. szefowi ABW Bohdanowi Święczkowskiemu zdarzało się "wynajdywać sprawy" prowadzone przez prokuraturę, w których były elementy polityczne i przekazywać te informacje ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze i premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu.
Jak zeznał Janusz Kaczmarek, obecny prezydent Lech Kaczyński, będąc ministrem sprawiedliwości i powołując Kaczmarka na funkcję zastępcy prokuratora generalnego, wiedział o jego dawnej przynależności do PZPR.